piątek, 15 marca 2013

Nowa szkoła...,Nowi przyjaciele..., Nowi Wrogowie...

Nowa szkoła...,Nowi przyjaciele..., Nowi Wrogowie...

 Samanta przez długi czas wpatrywała się w wysoki,dość obszerny budynek z wieloma oknami. Bezpośrednio przed nim stał  ,,park'' trudno nazwać go czymś takim skoro składał się jedynie z kilku drewnianych ławek i fontanny z elektronicznymi,kolorowymi światełkami aby podczas zimnych, deszczowych dni oświetlały ten cichy ,,zakątek''. Był jednak mimo swych niewielkich rozmiarów bardzo uroczony Dziewczyna która z tak niezmiernym podziwem wpatrywała się w budynek miała brązowe włosy z lekko podkręconymi końcówkami ,zielony oczy które swym zasięgiem nie tylko oglądały to co oczywiste ale też umiały skupić się  na rzeczach dla innych nie istotnych no i oczywiście piękny, malinowy uśmiech. Jeżeli tak, owa Samanta wyglądała to sami przyznacie że była dość ładna. Budynek przed którym stała był to uniwersytet. W nim kształcili się zdolni uczniowie którzy potem wyrastali na wyśmienitych prawników, prokuratorów czy też sędziów...



Wiem niebyt się spisałam ale koleżanka męczy mnie telefonami,trochę niecierpliwa  :)
Dozobaczenia !
Idę ponurkować w śniegu :p Mam nadzieję że u Was pogoda  lepiej dopisuję niż u mnie  :))





            





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz